O autorze
Z wykształcenia jestem matematykiem. Działam na rzecz poprawy przestrzeni miejskiej, zgodnie z zasadami zrównoważonego transportu. Jestem członkiem stowarzyszeń "Zielone Mazowsze", "Ochocianie Sąsiedzi", a także radnym dzielnicy Ochota w Warszawie.
Jestem zwolennikiem skandynawskiego modelu gospodarczego i społecznego.

Polnische wirtschaft w Puszczy Białowieskiej

Tradycyjnie witamy turystów siekierą i piłą.
Tradycyjnie witamy turystów siekierą i piłą. Zbiory własne
Przyjazd do Puszczy Białowieskiej to doświadczenie ekstremalne. Nie wiadomo co przeważa: piękno przyrody czy towarzyszące podróżowaniu absurdy.

Puszcza zakazem stoi

Nadleśnictwo Hajnówka postanowiło na majówkę sprawić wszystkim niespodziankę i od 1 maja wprowadzić zakaz wstępu na tereny, gdzie prowadzone są wycinki. Akurat musiano to zrobić w okresie kiedy najwięcej osób odwiedza ten rejon, w dodatku obejmuje on obszar dwóch szlaków turystycznych. Zakaz ma oczywiście wymiar ściśle polityczny: chodzi o to, żeby urzędnicy podlegli Ministerstwu (Niszczenia) Środowiska mogli w spokoju rżnąc las, bez obaw, że jakiś zły ekolog będzie im deptał po piętach. Całość zrobiono, z typową dla obecnie rządzących, subtelnością i finezją betoniarki. Ano pierwszym powodem jest niejaki kornik (z którym, przez kilkaset lat puszcza sobie radziła bez pomocy ministra). Doprowadził on do tego, że mamy dużą ilość martwych drzew, a te niczym enty mogą zaatakować niewinnych turystów. Drugi powód jest jeszcze lepszy, a jest nim zagrożenie… pożarowe. Tyle, że akurat ten rejon jest najmniej zagrożony pożarami: link. Co tak się składa potwierdza Instytut Badania Leśnictwa, podlegający pod to samo Ministerstwo Środowiska co Lasy Państwowe, które właśnie zaczęło walkę z suszą. Żeby było jeszcze śmiesznie 30 kwietnia przez prawie cały dzień lał deszcz, trasy było rozmokłe i pełne kałuż, a zaskoczeni turyści czytali pojawiające się tego dnia zakazy motywowanie suszą w strugach leżącej się z nieba wody. Oczywiście burdel jest niesłychany. W zasadzie nikt nie wie, które fragmenty lasu są zamknięte, a które. Ani informacja turystyczna ani Straż Graniczna. Do tego są fragmenty, gdzie z jednej strony są zakazy, a z drugiej już niekoniecznie.



Edit: po majówce udało się dzielnym leśniczym opublikować na stronie mapkę gdzie wchodzić nie można.

Przepraszamy. Most nad Rzeką Leśną nieczynny. Najbliższy czynny most dla zwiedzających we Wrocławiu!

Jakby za mało było zakazów związanych z fikcyjnym zagrożeniem pożarowych, to dzielnie dostawiono kilkanaście następnych. Idąc napotykamy na takie oto ostrzeżenia:

Zarządca Puszczy jest tak zajęty wycinka, że zadbanie o jednej z najdłuższych szlaków (tak żółty pieszy jak i zielony rowerowy) od malowniczego Topiła do Białowieży to wyzwanie nie do pokonania. Oczywiście cała sprawa to jeszcze większą fikcja niż poprzednia. Most sobie stoi tak jak stał, da się przez niego bez problemu przejść. Co zresztą nagminne turyści robią, mają zakazy tam gdzie minister Szyszko dobro puszczy.

Oczywiście nikt się nie pali do naprawy tego mostu, a leśnikom ani nie chciało się wytyczyć objazdu. A, że zapewne trzęsą tyłkiem przed odpowiedzialnością za ewentualne wypadki, to uczciwe ostrzegają przed rozwalonym mostem. Więc fikcja trwa bo gdyby chcieć brać na poważnie tabliczki nadleśnictwa to by trzeba było zamknąć kolejne szlaki co wraz z zamknięciem szlaków z powodu suszy, sprawiałoby, że tysiące zwiedzających mogłoby pocałować Puszczę w dziuple i wrócić z powrotem do domu.

Nieznani sprawcy grasują

Ponieważ Leśnicy tak dbają o stawianie zakazów nie mają czasu na inne czynności, w tym bieżące utrzymanie porządku. A po puszczy grasuje nieznany sprawca, które wszystkie tablice i stare pnie ozdabia napisami “eko-szuje”, “kornik niszczy las” itd. (zdjęcia nie wrzucam, żeby tej wątpliwej jakości artysta nie poczuł się dowartościowany). Ma to być, jak rozumiem, wyraz poparcia dla słońca polskiej ochrony środowiska, ministra Szyszko, które chcę intensywnie przerabiać las na stoły, krzesła i meble. Jego osoba jest rzeczywiście warta wsparcia, a lista zasług dla naszego kraju jest długa jak Wisła: od próby wybudowania autostrad przez Dolinę Rospudy (co skończyło się interwencja UE), po zablokowanie budowy Wschodniej Obwodnicy Warszawy (minister mieszka akurat w Wesołej, więc pracę nie rozpoczęły się do dzisiaj). Pewnie i obecne działania przejdą do historii. W każdym razie efekt jest taki, że twórczość artysty to jest wyzwanie nie do opanowania dla leśników. A że przypadkiem wspiera ono oficjalna linie partii to nie należy spodziewać się szybkiej reakcji.

Całość sytuacji pasuje jak ulał do hasła promującego województwo: "Podlaskie bogactwo różnorodności"
Trwa ładowanie komentarzy...